co u nas | koncerty | wiadomości | odczucia | postmodernizm | malarz seba | radio Tajniak | kącik mnicha | L
księga gości | Koherencja | Banda Idiotów | Armia | subskrybcje | redakcja | linki | archiwum łapy precz od 3 | Tajniaki



Opowieści o Mnichu Miodku

komiksy i mnichu Miodku

Dziś zajmiemy się komiksami, bo jak się okazało, kilka z nich dotyczy mnicha Miodka, ale niewyraźnie przedstawia go w sytuacji konsumpcji miodku, częściej są to sery, wtedy Miodek siedzi twarzą do obiektywu lub lekkim profilkiem, i przegryza te żółte, białe, niebiesko-zielone z meszkiem oraz homogenizowane przysmaki o równie rozmaitych zapaszkach, na co wchodził zapaśnik w swoim świeżo wypranym stroju obcisłym, pachnącym płynem do płukania i zmiękczania tkanin, a trzeba przyznać, że zapaśnik używał strojów głównie z tkanin, a nie z gąbki, ponieważ ta ostatnia miała takie bąbelki, które go łaskotały, na skutek czego robiły mu się albo obtarcia, albo też pęcherze, jak to mówił jeden Tomek, chodzący w traperach po górach "mam pęcherz" i nie wiedzieli współmnichowie, o co chodzi, bo oni myśleli, że to odciski, a te leczyli czosnkiem, który do rany przyłóż wypalał przez noc wszystko jak leci. Chmurki zajmowały z połowę kadru, były przegadane, zasłaniały widoki, które można było wyeksponować, ale nie eksponowało ich, a celem tego zabiegu było podkreślenie, iż mnichowie trwali w modlitwie, pogrążeni w kapturach, niewiele zauważając tego, co siedziało poza klapkami, nawet jak jakaś urocza gospodyni w japonkach przechadzała się krojąc im cebulkę do kanapek z kamenbergiem i kilem pomidorów, szczyptą soli, gdyż tej wiele nie trzeba, ważne tylko, żeby dobrze się rozpuściła w zupie, a na kanapce też ale w sposób swoisty.
Jeśli zaś chodzi o kreskę, to w tej dzidzinie mistrzuniem był grafik z Rzymu, Romulus. Tyle że złośliwy terminator, który był u niego na praktykach, rozmazywał mu z deczka fokus, choć ostatnio spotkałem się z innymi interpretacjami, mianowicie są tacy, którzy sugerują, że ów nie robił tego złośliwie, lecz w dobrej wierze, nie mieściło bowiem mu się w głowie, że Romulus zdąża w tym kierunku, chciał więc go sprowokować ku obraniu innego, ale mu nie wyszło. Cóż, nieporozumienia się zdarzają trochę czasem, a to rzeczywiście mogło być nieporozumieniem. Tym bardziej, że miał terminator obdarte galoty od tego wszystkiego, a jeśli już Romulus coś obierał to rzodkieweczkę, bo starał się zdrowo odżywiać, był przecież fanem Jacka Kleyffa i jego Orkiestry Na Zdrowie, która mu służyła.
Zdawać by się mogło, że z tą Orkiestrą to niepasujący wtręt, a przecież można i to uzasadnić - nie żyjemy przecież w średniowieczu, orkiestry, takie jak Na Zdrowie, istnieją, i mają się raczej dobrze. Nie ma więc co uciekać od takich słów, które wydać się mogą zbyt śmiałe, jak telefon, komórka, piwnica, wino, karo. Ciekawe, ciekawe...

(tu się prof. Brosman zamyślił)

skomentuj (0)



podziemna rozdzielnia eteryczna TAJNIAK przy Tajniak SA

warmińskie bociany
bociany w Żywkowie